- oddzielamy białka od żółtek
- białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę – możemy ubić „na 3/4” żeby już była ubita ale jeszcze nie całkiem sztywna (wtedy lepiej wymiesza się z pozostałymi składnikami)
- po ubiciu piany stopniowo dodajemy cukier (nadal miksując)
- miksujemy kilka minut aż masa nabierze sztywności
- stopniowo dodajemy żółtka (nadal miksując)
- dodajemy obie mąki i mieszamy już delikatnie
- przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia lub nasmarowanej masłem (niektóre książki kucharskie przestrzegają przed smarowaniem ścianek tortownicy ale u nas to jakoś zawsze pomaga – biszkopt ładnie rośnie a później, stygnąc, sam odchodzi od ścianek i łatwo wychodzi z formy)
- pieczemy w temperaturze 180°C przez ~25 minut
- po upieczeniu nie wyjmujemy od razu z piekarnika żeby ciasto nie opadło gwałtowanie tracąc temperaturę, uchylamy piekarnik i niech sobie stygnie
Jeśli chcemy biszkopt czekoladowy to zamieńmy 1 łyżkę mąki na 1 łyżkę kakao.
Trzy Wiedźmy życzą smacznego 🙂










